27 lip 2024

DWUNASTE URODZINY BLOGA ♥

 

Wspaniały prezent urodzinowy od równie wspaniałej Maishy, Milele i Mwanga w romantycznych objęciach ♥


♥ DWUNASTE URODZINY BLOGA! ♥

3 sie 2022

DZIESIĄTE URODZINY BLOGA ♥

 

Niech ktoś mi powie jak to się stało, że nagle temu reliktowi przeszłości stuknęło dziesięć lat. Info na temat mojego życia, komiksu oraz przyszłości Milele poniżej.

27 lip 2021

DZIEWIĄTE URODZINY BLOGA ♥

Podoba mi się to że obchodzę urodziny bloga który nie żyje od lat, ale czego się nie robi dla utrzymania tradycji.

Co znajdziecie w poście? Moje prace nad komiksem oraz PIERWSZE RYSUNKI (tak naprawdę mam ich dosyć sporo, ale nie chcę nic więcej zdradzać)!

5 wrz 2020

ÓSME URODZINY BLOGA ♥

 

UPDATE: PREMIERA KOMIKSU PRZEŁOŻONA (kto by się spodziewał...) NA HALLOWEEN ;)

Witajcie kochani. Dzisiaj trochę mojej pisaniny zakończonej wiadomościami o moim nowym projekcie :) (tak, wiem, urodziny były 27.07!)

27 lip 2019

SIÓDME URODZINY BLOGA! ♥

Tak, dobrze widzicie. Blog "Życie Milele" obchodzi już siódme urodziny!

Na wstępie chciałabym podziękować wszystkim, dzięki którym ten blog cały czas żyje, mimo mojego potwornego tempa dodawania nowych rozdziałów. Naprawdę, jestem wdzięczna każdemu z Was - to Wy przyczyniliście się do tego, że moim marzeniem stało się skończenie tej historii i pokazanie, że Król Lew to nie tylko bajka dla dzieci. Dziękuję Wam za to, co dla mnie zrobiliście przez te siedem lat. Starym i nowym Czytelnikom. Bez Was ten blog dawno odszedłby w niepamięć.

Mam dla Was niespodziankę!

30 cze 2019

Rozdział Czwarty

Pora deszczowa miała się ku końcowi. Dla mieszkańców Lwiej Ziemi oznaczało to powrót do normalności, bynajmniej nie na długo, bowiem za rogiem czaiło się suche, gorące lato, które zmuszało zwierzęta do szukania jeszcze nie wyschniętych koryt rzecznych oraz wodopojów. Mroczna Ziemia z ulgą przyjmowała ocieplające się powietrze i zmniejszone opady. Jezioro wreszcie nie wylewało, a jaskinie nie tonęły w stojącej dniami i nocami wodzie, która gniła i psuła powietrze.
– Nareszcie – powiedziała Nafsi, tego dnia nie wyczuwając na swoim nosie zimnych kropel deszczu. – Miałam już dosyć ciągle tnących mnie komarów. – I brodzenia w błocie – dodał Mwezi, przeciągając się. – A teraz powiedz mi, co wczoraj widziałaś. Uśmiech Nafsi momentalnie zniknął. Zastąpił go przerażony wzrok, a dreszcz przechodzący po jej plecach nie umknął uwadze Mweziego. – Boisz się? – zapytał, podchodząc do niej i trącając ją nosem.

19 cze 2019

Ponowny powrót? I niespodzianka :)




Po tak długiej nieobecności nawet nie wiem, jak się przywitać, aby się nie skompromitować. Może dlatego najlepiej będzie, jeżeli od razu przejdę do sedna:

12 maj 2018

Rozdział Trzeci

Informacja: Bardzo Was proszę o zostawianie komentarzy :) Nawet jeśli tylko wchodzisz na bloga, a nigdy go nie komentujesz, to zrób to tym razem, pokażesz mi w ten sposób ile osób rzeczywiście czyta moje rozdziały. Widzę, że blog dziennie ma dużo wyświetleń, także wyjdź z cienia i się nie bój ;) Opcja komentowania dla anonimowych Czytelników zawsze była, jest i będzie włączona :) 

Świat zaczynał się budzić, gdy Nafsi dotarła na Lwią Ziemię. Ciepłe poranne powietrze wdzierało się w jej nozdrza, a złociste wysokie trawy leniwie ocierały się o jej łapy i brzuch. Przez chwilę poczuła błogość rozlewającą się po jej ciele, dawne wspomnienia uderzyły w nią z zawrotną siłą i oto stała tu, młoda, trzyletnia lwica, o złotym sercu i ogromnej naiwności. Oni zamieszkiwali królewskie równiny, ona natomiast tkwiła miesiącami na brudnej, zgrzybiałej Mrocznej Ziemi. Przychodząc tu czuła się chciana, w jednej chwili zapominając o troskach i poddając się pięknu Lwiej Ziemi.

Ale to było dawno, już prawie zapomniała, jak miękka była tu ziemia, jak czyste powietrze, jak głośny śmiech Mweziego brzęczał w jej uszach, gdy tarzali się w trawie, pozostawiając za sobą wytarty szlak.

Teraz musiała skupić się na swym planie. Planie, który nie mógł czekać i nie znosił sprzeciwu. Ogarnął ją lęk na samą myśl o tym, co by się stało, gdyby córka Sarhaana dostała się w niepowołane łapy.

1 wrz 2017

Rozdział Drugi

Nastał świt. Było coś niezwykłego w każdym promieniu słońca, które przebijało się przez szczeliny Lwiej Skały, by oświetlić jej czubek. Rozciągający się z niego widok nie mógł równać się z niczym innym, żadne miejsce w Afryce nie potrafiło wzbudzić w Makini zarówno narastającego uczucia dumy, potęgi, jak i spokoju. Miejsce to napawało ją siłą, a prestiżowa rola, którą odgrywało nie tylko w świecie, ale i w Kręgu Życia, nie miała konkurencji. Wierzenia mówiły, że gdyby Lwia Skała uległa zniszczeniu, wraz z nią upadłoby całe mocarstwo.

24 cze 2017

Rozdział Pierwszy

W tradycji Lwiej Ziemi leżało, by chować lwy i lwice niższej rangi na polach za Skałą. To tam właśnie odbył się pogrzeb Gizy, poprzedzony cichym namaszczeniem dzieci w jaskini, gdyż tylko królewskiemu potomstwu była dana zaszczytna prezentacja na czubku Lwiej Skały, w otoczeniu setek poddanych. 

23 cze 2017

Prolog

Tam gdzie nieboskłon stykał się z ziemią, a słońce ukazywało ostatnie promienie, stała Lwia Skała, zapisana w historii jako miejsce narodzin i pochówków wielkich władców, jako monument wzniesiony na cześć zwycięskich bitew, które miały miejsce u jej stóp. Widziała ona niejedno, będąc świadkiem powstań i upadków potężnych rodów, schyłku i odrodzenia Afryki, gdy na jej szczycie zasiadały lwy o złotym sercu, a także o sparszywiałej duszy. Niezliczone były ilości krwi, które wchłaniała przez lata, ale i radosnego śmiechu, którego dźwięczne echo roznosiło się między jej szczelinami.

11 cze 2014

BARDZO WAŻNA WIADOMOŚĆ, NOWA CZĘŚĆ KRÓLA LWA!

WAŻNE, WŁAŚNIE TO PRZECZYTAŁAM I JESTEM W SZOKU, PRZEPRASZAM ZA CAPS LOCK, ALE TAK WŁAŚNIE REAGUJĘ - KRZYCZĘ.

No więc na stronie filmweb.pl pojawiła się informacja, że ma powstać kolejna część Króla Lwa! Będzie się nazywać "The Lion Guard" co po polsku oznacza "Lwi Strażnik". Pojawi się w przyszłym roku. Również ma się pokazać serialowy spin-off tego filmu.

TERAZ UWAGA: Bohaterem filmu ma być Kion, drugi syn Simby i Nali. KION. JAKI KION. Znaczy się rozumiem, że twórcy napisali "drugi syn", więc pamiętają o Kopie, ale jednak mogli dokończyć jego historię, bo wiele wątków nie zostało powiedzianych, a nie, że zabierają się za kolejnego...

Dzielny Kion zostaje wybrany na przywódcę Lwiej Straży, grupy najodważniejszych i najwaleczniejszych lwów, której zadaniem jest strzeżenie królestwa i jego mieszkańców.  Hmm, ciekawe.

Jednak Kion zrywa z uświęconą tradycją i postanawia stworzyć własną drużynę. Na pozór wydaje się ona bardzo pstrokata i skazana na niepowodzenie. Jej członkami są bowiem: Bunga (ratel), Fuli (gepard), Beshte (hipopotam) i Ono (czapla).  Czyli buntownik, zupełnie tak jak Kiara, a nawet Kopa. Jestem ciekawa, jak to wyjdzie. Przy okazji, z braku mojej wiedzy na temat tego, jak wygląda ratel, poszukałam sobie w google tego stworzonka - oto ono:

http://photos.zoochat.com/large/dsc014611-129585.jpg
Notabene bardzo podobne do rosomaka, taki afrykański rosomak

W filmie pojawią się znane z wcześniejszych części postaci: Mufasa, Timon, Pumba, Rafiki, Zazu i Kiara. PRZEPRASZAM, ALE JAKI MUFASA, O CZYM WY DO JASNEJ CIASNEJ MÓWICIE, PRZECIEŻ ON NIE ŻYJE. Bo jeśli pojawi się jako żywy, to ja nie wiem, co wtedy zrobię. Oczywiście Timon i Pumba, mam ich już trochę dosyć.

Aha, ma to być coś w stylu "Króla Lwa" w połączeniu z "The Avengers". Akurat z tego powodu się cieszę, bo szalenie kocham i to i to, ale jednak...

Teraz pytania do Was: 
  • po pierwsze, cieszycie się na kolejną część "Króla Lwa"? Ja powiem szczerze, że niezbyt. Owszem, wspaniale będzie sobie wrócić do tego "świata", ale boję się, że to zepsują. Tym bardziej, że minęło już dwadzieścia lat od premiery pierwszej części.
  • po drugie, nie uśmiecha mi się to, że Simba i Nala mają kolejnego syna, który w dodatku nazywa się Kion. Dlaczego nie Kopa, przecież to mógłby być Kopa...
  • po trzecie, jak myślicie, w jakim miejscu na linii czasowej "Króla Lwa" będzie to osadzone? Kiara będzie już dorosła i będzie miała dzieci z Kovu, czy będą oni w tym samym wieku, tzn. lwiątka?
  • po czwarte, ja bym wolała, aby na przykład zrobili dawne dzieje Lwiej Ziemi, albo historię Uru i Ahadi'ego, lub coś o Mheetu, no nie wiem. Ale nie kolejną część o kolejnym dziecku Simby i Nali. Zaraz okaże się, że Nala jest w ciąży z jeszcze trzema.
 Mam nadzieję, że nie przeraziliście się moją chaotyczną wypowiedzią, ale jestem podekscytowana i z lekka negatywnie nastawiona. Po prostu boję się, co zrobią z tą bajką.

A teraz wisienka na torcie - zdjęcia Kiona (takie połączenie Kopy i małego Mufasy, no nie?):





PISZCIE W KOMENTARZACH CO O TYM SĄDZICIE.

PS W ogóle zauważyliście, że on ma na ramieniu znamię w kształcie łapki? Niemalże jak Milele ma krąg za uchem :D Tylko dla mnie to jest trochę dziwne, ponieważ w naszych opowiadaniach to jeszcze jakoś wygląda, ale w takim prawdziwym "Królu Lwie"? Już właściwie dzięki temu wydaje mi się, że to będzie kompletnie coś innego. Chociaż może to prawda, że potrzeba jakiejś świeżości w tym temacie...
PS 2 Wyobrażacie sobie wtedy jak to będzie za rok? Nasz fandom, nasza blogosfera będzie szaleć, może więcej ludzi przybędzie :) - to jakiś plus!